Hej i ja już jestem, na szczęście wyspana :-)
U mnie delikatnie śniegu napadało, no i zimno :ico_noniewiem: Jakoś mi te Święta nie pasują, trochę za wcześnie, mnie one kojarzą się z wiosną, a tu prognozy nie za ciekawe :ico_noniewiem:
Moja.maja odpocznij jakoś, bo normalnie szkoda się robi, jak czytam, że tak się męczysz
Racja, koniecznie wykorzystaj to, że mąż ma wolne i porządnie wypocznij :-)
Idę sobie kawkę zrobic i zaraz wracam, mam nadzieję, że ktoś będzie :ico_haha_02:
[ Dodano: 2008-03-19, 09:39 ]
No ja juz jestem z :ico_kawusia: zapraszam :-)
A tak w ogóle to powinnam teraz w pracy siedziec, a ja siedzę, ale na tt :-) .
A co mi tam, będę miec dodatkowy dzień wolnego :ico_oczko:
Wczoraj byłam na tej Szkole Rodzenia, fuksa miałam niesamowitego, bo od wczorańszych zajęc, kurs podrozał dwukrotnie (czyli teraz całośc 300 zł), a ja na szczęście kase wpłaciłam 2 tyg. temu wiec naprawde mi się udało. Mnie on kosztuje tylko 75 zł (bo sama teoria), czyli mozna powiedziec, ze mi się opłaciło, bo uczestnicy kursu nie płacą za poród rodzinny a to koszt 100 zł)
Wczoraj były zajęcia z lekarzem z oddziału. Babka mówiła ogólnie o porodzie, a dokładnie o II pierwszych fazach. Skupiła się głównie na szyjce macicy (rekwizyt miała odpowiedni , była to butelka wody mineralnej, korek był szyjką macicy :-) ). Powiem Wam, że słuchałam z zaciekawieniem, jak ta szyjka faktycznie działa i jakie ma zadanie. M. wyszedł trochę zdegustowany, a na pewno zdziwiony :ico_noniewiem: i stwierdził, ze to takie proste nie jest :-) No i teraz to juz chłopak kuma o co chodzi , jak mówię, ze mi się szyjka skraca i rozluźnia. Jeszcze stwierdził, że przeciąc pepowiny to on raczej rady nie da :-)
Ogólnie wrażenia pozytywne :-)