20 sty 2009, 14:24
Dzieki za dane Waszych Maluszków, Motylku podaj swoje, przecież Ty "nasza" jesteś tak samo jak Blumek, a że dzieci się spieszyły, albo troche spóźniły to co..
Tyle się naczytałam,że już po mału nie pamiętam, która co pisała :-) ale tak z grubsza..
Jaś puki co nie ma swojego pokoiku, ale ma swój kącik u nas w sypialni, to było kiedyś osobne pomieszczenie, ale jakieś 10 lat temu rodzice zburzyli ściane, żeby powiększyć pokuj i tak zostało, całość ma może z 5m2 jakoś 2,5mx2m spokojnie weszły tam 3 komody łóżeczko, fotel do karmienia (typu finka), stoi też kolumna od wierzy, bo nie mieliśmy gdzie jej postawić i biurko z kompem i o dziwo jest jeszcze miejsce, pakowne to poddasze, później zrobie dokładne zdjęcia, to zobaczycie jak to wygląda.. wrzuce wieczorkiem :-)
Co do karmienia piersią, to uważam, że każda mama decyduje sama jak karmi, ja piersią karmiłam może ze 3 godziny w sumie, rozbite na mniej więcej 2 tygodnie, bo na początku nie było mleczka, a jak był, to Jaś nie chciał ssać, więc każde karmienie cycem to był jeden wielki ryk, najpierw darł się Mały, później ja.. więc pozostała butla i Jaś kocha swoją butelke, za nic w świecie nie zamieni jej na cyca, bo nawet nie umie się z nim obejść.
Justyna, nie obraź się, ale jak słysze że kobieta karmi do 3r życia dziecka, to mam mniej więcej taki sam obraz przed oczami jak Wiolka, po za tym mam to powiedzmy "na co dzień" córka znajomych odstawia takie właśnie cyrki, przychodzi do mamy i mówi dawaj cycusia, jak słyszy, że nie bo akurat są w gościach, albo supermarkecie, albo w jeszcze jakimś innym miejscu, to drze się na całe gardło, podchodzi do mamy, szarpie ją i wywala tego cyca na wierzch no i ssie.. a jak mama pyta kochasz mamusie? to dziecko odpowiada NIE KOCHAM CYCUSIA!! więc powiem szczerze, takie karmienie, to ja mam głęboko w poważaniu.. bo przecież wszystko ma swoje granice, a i sami pediatrzy mówią, że karmienie jest najbardziejwartościowe przez pierwsze 6mcy bo wtedy przekazuje się dziecku swoje przeciwciała i się je uodparnia, a później to już tylko przyjemność dla mamy. Po za tym nie uważam, żeby przyklejanie się dziecka do cyca celem uspokojenia, było jakimś szczególlnym objawem miłości, każda mama kocha najbardziej na świecie swoje dziecko zupełnie za nic i bezwarunkowo, bez względu na to w jaki sposób je karmi.. Rozpisałam się troche, ale takie jest moje zdanie, to że karmie butelką nie znaczy, że jestem gorszą mamą..