hej hej :-)
ja też od kiedy daję małemu herbatkę z kopru włoskiego to robi lżej kupkę :-) znaczy nie od razu zaczął, ale już wczoraj po dwóch dniach herbatki po łyczku przed karmieniem i są efekty :-)
powiem Wam, że mi lepiej :ico_sorki: całe przedpołudnie i do teraz świeci słonko :ico_sorki: :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: byłyśmy z mamą na spacerze, długaśnie długaśnym, ale tak z gębą w słonku to nawet mogłam łazić :-) aż łzy leciały tak świeciło... potem drzemka zamiast farbowania włosów (przełożone na jutro, chyba że znów bedzie tak ładnie to farbujemy, jak zacznie padać), no i od razu mi lepiej, śmiem twierdzić - dużo lepiej...
do tego olałam zachowanie mojego chłopa i jak wrócił z pracy to nie skakałam wokół niego jak zwykle - od razu się zainteresował, jak dzionek mi minął i sam przyszedł pierwszy na buziaka... heh.. może za bardzo się starałam... sama juz nie wiem, ale odrobinkę tylko zajęłam się sobą i juz są efekty...
lecę na obiadek rozstawiać na stole, bo mama gotuje, a Chłop przy dzieciach :-) a ja tak legalnie i bez pośpiechu przy kompie :-D






