22 sty 2009, 21:12
Walczę, walczę i nie mam siły. dzisiaj odpuszczam i idę na doktora housa (nie wiem jak to się pisze) i gospodynie domowe.
U nas z usypianiem nie ma problemu. kąpiel, kaszka, bajka i wychodzę z pokoju. w ciągu dnia jeszcze lepiej, bo kładziemy ja i wychodzimy. Amelka idzie spać codziennie koło 20, do 15 minut w tą lub w tą. Ale w dzień kładę ją wtedy, kiedy chce spać koło 12, 13. ami była tak kładziona od początku, ale miała okres buntu. Tak trwało to około 2 tygodni. Ale wiem, ze ze spaniem jest jak z jedzeniem i tu wile zależy od dziecka.
Apropos jedzenie. Amelka wcina jak nigdy. Dzisiaj nawet żur zjadła i 1,5 jaja i uwaga, kawałek kiełbasy :ico_brawa_01: (chyba pierwszy raz w życiu). Ostatnio je dwa obiady, bo w żłobku i w domu. Czasem jej coś nie smakuje i nie je. Ale pulpet się z niej robi, bo je ciągle bez przerwy. Jak nie obiady, to bułkę, jak nie bułkę to owoce lub serki. A ja jestem uradowana.
Jutro mniej mi będzie wesoło, bo spotkanie w sprawie dalszego poprawiania i pewnie będzie masę uwag. Ale co tam trzeba przejść i tyle. Czytam was na bieżąco, ale nie zawsze mam czas pisać.