ja dziś wstałam ciut niewyspana, ale za długo siedziałam wieczorem, potem Młody walczył z opadającymi powiekami od 3, na szczęście tylko godzinkę... muszę więcej snu wyrywać za dnia alno wcześniej się kłaść, bo potem ciężko i nerwy mi się kończą dużo za szybko :-)
postraszę Was :-P to zdjątko z wczorajszego spacerku... jedno z moich ulubionych miejsc w miasteczku, to na połowie wysokości drogi do mojego domu z centrum... no i ta mogę godzinami spacerować i wpartywać się w zatokę...

a tutaj w dole centrum właśnie :-)





