28 sty 2009, 12:28
Widzę, że dolina dopadła każdą z nas. Ja się swojego coraz rzadziej czepiam, bo już chyba nie wiem o co. :-D Wyczerpałam limit i pomysły chyba :-D Poza tym lepiej go zrozumiałam przez ten krótki czas jak sama pracowałam i wracałam umordowana to mi się palcem na nic nie chciało kiwać. A on jednak cały czas coś musi. Przybić, przykręcić, pojechać gdzieś itd itd. Trochę mnie dziś wkurzył, bo zrobił mi drakę jak mu powiedziałam, że mi balsam do ciała się skończył i muszę nowy kupić. A on, że po co mi, ostatnio kupowałam itp. Głupek, nic się nie zna :-D
Julka nawija cały czas, nawet nie wiem co konkretnie miałabym napisać. Może to, że wszystkim dookoła, nawet w sklepie opowiada, że mama ma stanik? :-D Na R woła teraz Niunio, bo ja któregoś dnia robiłam sobie z niego jaja, że taki maminsynek i mówiłam Niuniu, a ona w mig podchwyciła. I teraz tak się przyjęło. :-D Fakt, czasem nawet jak mi bardzo smutno i źle to Julka coś palnie to tak jakby słońce zaświeciło :-)
Ja chwilowo mam wolne od ciuchów, ostatnio porobiłam niezbędne zakupy Julce, teraz mamy luzik aż do wiosny :-)
Jadę kaszę dziecku kupić, sobie pasek, bo mi wczoraj się rozleciał i portki opadają :-) I balsam oczywiście :-D
[ Dodano: 2009-01-28, 13:47 ]
No dobra, miałam pisać o czymkolwiek to napiszę o swoim mężu- Otóż jest on głupi i ma wszy :-D Żartuję z tymi wszami. Tak mnie wqrwił, że mało go dziś nie zabiłam. Wstało to lewą nogą i się czepiał wszystkich o wszystko. O balsamie już napisałam, potem za długo w sklepie stałam, za długo książki wybierałam, za długo się malowałam, wszystko dziś za długo i źle :ico_zly: Nawet Julce dziś nie odpuścił, nawrzeszczał na nią i to z takimi tekstami, że już miałam chęć mu przylać, ale przy Julci się opanowałam. Ale Julcia i tak kazała zrobić Niuniowi PAC :ico_haha_01:
Na szczęście już pojechał do roboty i mam go z głowy do 22...
A w ogóle o mam złą wiadomość dla Kacpiego- został zdradzony!!!!! Julka ma już nowego "chłopczyka". Nazywa się Łukasz, "jest śliczny", ma kupić jej obrączkę, powie "jaka ty śliczna" i zaśpiewa biełojerozy" :-D Zobaczyła go na video, kaseta nagrywana w 1992 roku, i on tam śpiewał "casablancę" i biełojerozy". Dziś ma pewnie ze 2 lata mniej ode mnie, ale co tam :-D No i ubranko ma "śliczne"- takie prawie jak Antoś Katrin na zdjęciu w podpisie :-D Teraz Łukasz jest największym autorytetem dla Niej. Jak nie chce się czesać, obcinać paznokci czy czegoś założyć to straszę ją, że Łukasz powie, "jaka ty brzydka" i już stawiam na swoim :-D :-D