właśnie mi przypomniałaś że nie schowałam wczoraj tranu, skleroza nie boli :-) he hezerknęłam do lodówki z ciekawości
daj spróbować teściowej to sie przekona ze to nie jest takie złe, tym bardziej ze te trany smakowe są całkiem inne niz te z dawnych czasów :-D i życzę wam dalszych sukcesów w "tranowaniu" :ico_oczko:bo tak teściowa go "obrzydzała
osobiście nie używałam, ale moja siostra go kupuje, w jej opinii jest bardzo smacznya czy używałyście tran mollers tran norwecki
A i jeszcze jeden plusik popijania tranu... Moje dziewczynki mają teraz wilczy apetyt :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:


