25 mar 2008, 10:34
lalunia, to tak jak mówi mama Emilki nie musi być DP. Strach o dziecki i niechęć do obcych w domu , to naturalne zjawisko po porodzie. Przecież to Ty nosiłaś je przez 9miesięcy pod sercem. Ja też tak miałam przez kilka pierwszych tygodni. Jedyna osoba której pozwalałam dotykać Alicję to był mój mąż.
Depresja poporodowa (postnatal depression - PND) rozpoczyna się zazwyczaj ok. 6 tygodni po opuszczeniu szpitala, ale może się także pojawić kilka miesięcy, a nawet rok później...
Jej objawami są:
*obniżony nastrój (matce trudno dostrzec pozytywne strony życia),
*kłopoty z poradzeniem sobie z czynnościami związanymi z dbaniem o siebie, dom i o dziecko,
*strach, martwienie się o zdrowie swoje i maluszka,
*spadek zainteresowania dzieckiem oraz sobą,
*płacz bez wyraźnej przyczyny (bardzo częsty),
*problemy z koncentracją uwagi, najprostsze zadania postrzegane są jako wymagające wykorzystania zbyt dużej ilości energii,
*drażliwość,
*zaburzenia snu (problemy z zasypianiem, długi sen, po obudzeniu nadal występuje uczucie zmęczenia) i apetytu (jego brak, wilczy apetyt, zachcianki),
*niepokój oraz napady paniki,
*przygnębienie, zniechęcenie,
*utrata poczucia czasu - kobieta nie odczuwa różnicy między 15 minutami a 1 godziną,
*poczucie winy i nieudolności; kiedy kobieta taka widzi, że inni z powodzeniem organizują sobie życie, ma poczucie, że jej się to nigdy nie uda,
*utrata zainteresowania seksem,
*nieuzasadnione medycznie bóle.