z każdej strony ciągną nasze pieniądze :ico_zly: jak chciałam z dzieckiem być w szpitalu to musiałam za noclegi płacić :ico_zly: A łóżko należy się mamie karmiącej, której dziecko nie skończyło pół roczku. A dziecko co ma 7 miesięcy to już mamy nie potrzebuje w trudnych chwilach :ico_puknij:tzn Kuba dostał, a ja jak chce z nim jechać muzę zapłacić











w Prokocimiu nalezy ci sie twoj wlasny leżak i bieganie po calym szpitalu do kibla, bo na oddziale nie ma dla rodzicow.jak chciałam z dzieckiem być w szpitalu to musiałam za noclegi płacić A łóżko należy się mamie karmiącej, której dziecko nie skończyło pół roczku. A dziecko co ma 7 miesięcy to już mamy nie potrzebuje w trudnych chwilach

ale to dopiero od niedawna , bo jak ja byłam z moim patrykiem jak był mały to musiałam mieć swój leżak lub krzesło , a na rydygiera jak moja siostra była z synem , bo mu trzeci migdał wycinali to musiała płacić za siebie ale łóżko mieli wspólne :-D to jest właśnie nasza polska , ciągną z nas jak tylko mogą :ico_olaboga:w Prokocimiu nalezy ci sie twoj wlasny leżak i bieganie po calym szpitalu do kibla, bo na oddziale nie ma dla rodzicow.
oj tak a teraz mała im wtóruje :-Dmysiorka023, widzę że u ciebie też wesołe chłopaki :-)
no to jest skandal.Jak leżałam z Dominiką .Pierwsza noc spedzona w świetlicy Dominika w łóżeczku a ja na krześle.Wprowadziły mnie na świetlice zeby nie budzić innych dzieci.Następny dzień to walka o łóżko.Dziewczyny które były wcześcniej miały swoje łóżka a ja musiałam czekać bo które zostało było moje.I co najlepsze jak już wychodziłam ze szpitala piguła do mnie podeszła i powiedziała ze muszę zapłacic za łóżko a ja powiedziałam ile a ona "ze dają nie mniej niż 10 zł"za dobę.Zapłaciłam 10ale to dopiero od niedawna , bo jak ja byłam z moim patrykiem jak był mały to musiałam mieć swój leżak lub krzesło , a na rydygiera jak moja siostra była z synem , bo mu trzeci migdał wycinali to musiała płacić za siebie ale łóżko mieli wspólne to jest właśnie nasza polska , ciągną z nas jak tylko mogą
w Grodzisku jjest dokładnie tak samo :ico_olaboga:to luksus, ja musiałam udawać, że wcale nie spałam na podłodze obok łóżka mojego dziecka.
dobrze zrozumiałam, bo tam gdzie Jaś leżał to nie można było z dzieckiem zostać na noc. W szpitalu jest hotelik i tam ewentualnie można przenocować. A w ogóle to od lekarza zależy, ja trafiłam na tego gorszego, który kazał mi szukać miejsca w hoteliku :ico_zly: A i tak spałam na karimacie obok Jasia :-) A w maju czeka nas to samo, jedziemy z Jasiem do Białegostoku na badania i kilka dni w szpitalu nas czeka :ico_olaboga:Agnieś81, bo moglo byc zle zrozumiane (przepraszam) lezak ktory sobie przyniesiesz. Jak spisz na podlodze to gonia.
Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość