26 lut 2009, 22:05
To ja chyba najcieniej ubieram Jasia, bo u nas to body na krótki rękaw do tego jakas bluzeczka, spodenki i skarpetki i chodziliśmy tak nawet jak było po 15 stopni mrozu, kiedyś jak go ubrałam cieplej to strasznie się pocił, więc dałam spokój, a rączki, nóżki i kark ma zawsze ciepłe wiec raczej zimno mu nie jest..
U nas dzisiaj kąpiel taka sobie.. tzn ja kąpałam, bo P był u koleżanki księgowej, żeby sprawdziła nasze PITy i wrócił o 20, ja wykąpałam jasia tak jak zawsze po 19, później butla, zjadł jak nigdy 90ml no może 100 i w ryk, co go uspokoiłam, to on za chwile znów, aż wylądował na leżaczku i troche go pobujałam, bo po 30min, noszenia myślałam, że mi ręce odlecą,, przyszedł P koło 20, Mały jak go zobaczył to uśmiech na twarzy i od razu spokój, P odłożył go do łózeczka i śpi.. Mam nadzieje, że dziś znów będzie ładnie spał, wczoraj tez mało zjadł też coś koło 100ml i spał całą noc, tylko wczoraj padł ze zmeczenia :-)
Byłam dzisiaj na kolejnych zajęciach, tak się spociłam, że musiałam bielizne zmieniać jak wróciłam, Kobieta mówiła, że mam spore szanse na sukces, bo nie jestem zbita:-) po 6 zabiegach powinno być już coś widać, zobaczymy.. w sobote mam kolejne zajęcia, a póżniej to już poniedziałek, środa i piątek i tak ninimum 2-3 miesiące..