Ja dzisiaj posiedzialam troche na ogrodzie. Zaczelam radzic mojej mame co do wychowania mojej mlodszej siostry, na co ona,ze juz widzi,ze bardzo dobrze wychowam swoje dzieci. Ucieszylo mnie to :-) Uslyszec od mamy cos takiego to bardzo mile. Prawda jest taka,ze przy mojej mlodszej siostrze wiecej czasu spedzilam niz mama i moze dlatego wiem jak do niej podejsc zeby byla posluszna. Tesknie troche za domem rodzinnym.
To przebywanie na swiezym powietrzu chyba pomaga w utrzymaniu w miare dobrego nastroju. Zrobilam sobie tez pyszny obiadek. Duzo warzyw i rybke.
Hormony daja sie we znaki i to jak z poczatku ciazy. Musze nad soba panowac jak maz przychodzi, nie chce sprawiac mu przykrosci. Jak jestem zla potrafie byc okrutna i sie wyzywac. Nie chce zeby moje hormony zle wplywaly na relacje z mezem. Zreszta on i tak jest cierpliwy. Jakby byl taki jak ja to ciezko byloby razem wytrzymac.


