16 mar 2009, 18:30
Marek powiedział, że założy grzałkę do pralki bo udalo mi się dziś kupić, zobaczymy czy się uda, pewnie mu sie odechce. Ale on ze wszystkim tak ma, ze jak mu sie zachce to cuda zrobi, ale byle to za dlugo nie zajelo bo "Słomiany zapał" to jego drugie imie. Dzis zrezygnował z pracy - do konca miesiaca bedzie siedział na hucie, potem przez kwiecien nie wiem jak przezyjemy a 27 kwietnia ma jechac do Hiszpanii. Jakos 3 miesiace dam rade,a wszystkie dlugi splacimy. Chce jechac przynajmniej 2 razy zeby potem zebrac kase i cos otworzyc, ale martwie sie bo on taki niezorganizowany jest...niczego nie potrafi do konca doprowadzić...Raz mu się udało zrobić coś co ma ręce i nogi - Lenkę
_________________