dzieki za przypomnienie
nie ma za co :):):) od czego ma sie przyjaciół :-D :-D
Ja z kolei jestem dziś załamana, poszłam oglądać jak ida postępy w naszym domu, za chiny ludowe nie wyrobią sie do kwietnia, juz postanowiłam, że czekam tylko do końca miesiąca i godze sie z matka i wracam do domu, jestem załamana strasznie, czas szybko leci ja lada chwila urodze i gdzie mam iść ze szpitala z dzieckiem, nie mamy teraz nawet dachu nad głową, łóżeczko jest nie rozłożone, pościel też w kartonie więc jeszcze nie wyprana, jakby nie patrzeć to kur** jestem bezdomna bo u gronkowca moje dziecko nie [prześpi ani jednej nocy, wróce do matki trudno, ale niech liczy sie z tym, że jeśli odejde to na dobre. A on mi jeszcze wyrzuca, że ja od niego cudów wymagam, kur** przy takich funduszach to powinno dawno być wykończone, sa priorytety jeśli on tego nie rozumie, ze powinien w takiej sytuacji zapieprzać od świtu do nocy tylko na siłownie na 2 godziny dziennie chodzi to ja to pier****. Już rycze i przestać nie moge, ja nie wiem co ja mam z sobą zrobic, u matki sie zamęcze, ale trudno, ja nie bede u obcej kobiety mieszkać, jeszcze tu nie sa takie idealne warunki bo jej tu nigdy nie było to nic nie remontowała, w łazience brak ogrzewanie - teraz przylazł i mówi, że nie pójdzie dziś na siłownie i będzie robił, Czy on mnie ma za idiotke, opierdzielał sie cały czas, ja go nie sprawdzałam myslałam, że wie co robi a teraz myśli, że mam mu uwierzyć bo na 2 godziny nie idzie na siłownie. I co ? przez te 2 godziny wszystko nadrobi? nie chce go tu widzieć, mam dość