Masz rację z tym zaufaniem ,ale wiesz..czasami dzieci lubią naginać to i owo dla swoich potrzeb, więc i zaufanie można nagiąć :-D
No cóż - trzeba się przygotować na to, że dzieci nie zawsze będą się zachowywały zgodnie z naszymi życzeniami. Bo to zupełnie inny człowiek i pomimo wpajanych mu zasad czasem będzie miał ochotę spróbować zrobić coś po swojemu. To już widać i przy dwulatku, a co dopiero przy nastolatku :ico_oczko:
Małgorzatka powiedz mi - czy gdyby rodzice puścili cię na te wakacje z chłopakiem czy pozwoliliby na dłuższe imprezy to zrobiłabyś coś niewłaściwego??? Pewnie nie bo wpojone ci zasady są głęboko zakorzenione.
Tak naprawdę co moze być warta duma z tego, że dziecko nie zrobiło nic głupiego skoro chowane było pod kloszem???
Choć i zdarza się tak, że wtedy dziecko znajdzie i tak dziurę, żeby wydostać się "na wolność"...
Ale moim zdaniem właśnie cały sekret w dobrym wychowaniu polega na tym, żeby dziecko choć ma możliwość - nie złamało wpojonych mu zasad, że postawione przed wyborem - umiało dobrze wybrać, żeby wiedziało co dobre co złe, żeby potrafiło i nie bało się odmówić jeśli coś jest sprzeczne z zasadami w jakich było wychowane.
Moi rodzice dawali mi dość dużą swobodę - w liceum chodziłam na nocne imprezy, jeździłam ze znajomymi na wakacje i nie zawiodłam zaufania rodzicom - bo na każdym kroku czułam po pierwsze ciężar odpowiedzialności za to powierzone mi zaufanie, a po drugie tak mnie rodzice wychowali że ważniejsze były dla mnie pewne wartości niż chwilowe szaleństwa.
Ale trochę odbiegliśmy od tematu :ico_oczko:
IVI90 jak ci się przez te pół roku ciąży udało przeżyć tyle dramatów???? Życie bywa chyba bardziej nieprzewidywalne od fantazji pisarzy czy filmowców.... Mam nadzieję, że wszystko będzie OK z dzieciątkiem bo już swoje przeżyło wcale nie widząc jeszcze jak ten świat wygląda... :ico_sorki: