20 mar 2009, 11:24
Fioletowa Ania, a u nas ładnie słoneczko świeci, wiaterek tylko jest dość mocny, ja rano wstałam w dobrym nastroju, aż tu nagle strasznie sie poczułam, jakoś mi słabo i balce mi drętwiały i wogóle oddychac nie mogłam, ale już przechodzi na szczęście ufff
co do porodu to ja tak za 3-4 tygodnie wole, myśle, że tydzień to chyba jeszcze za mało, pozatym, ja nie jestem tak naprawde jeszcze gotowa, narazie myśle o porodzie jako o czymś bardzo odległym :)