20 mar 2009, 10:43
zoolcia no nie byłam, bo na ten dzien mi ten kolega wizyty nie załatwil a potem stwerdziłam, że jak ma dobre wyniki, dobrze sie czuje i do tego wcale nie chce mi sie to pójde dopiero na normalną wizyte 1 kwietnia.
Mąz wrócił - zrobił duuuuuże zakupy, wszystko tylko nie to co pisało na kartce, w rezultacie musiał pojechać do sklepu pobliskiego bo myślałąm , że sie załamie. Chciałąm wkładki prosze go o nie od 3 dni bo tak woda ze mnie leci, że po 5 razy majtki dziennie przebieram a ten jak nareszcie pojechał to nie kupił, waciki kosmetyczne tez zapomniał, chapi dla biednych psiaków nie ma, płatków śniadaniowych nie ma, nawet papier toaletowy sie skończyła ten nie kupił :ico_olaboga: nie zapomniał za to kupić sobie odżywki na siłownie, i wyślij faceta z kartką do sklepu :ico_olaboga:
co do tego mojego złego samopoczucia to mysle, że mi na co synuś naciska, bo, aż mi palce drętwieją, słabo mi bardzo i te straszne nudności, pewniie na płucka naciska i dlatego, ale szczerze to ja sie nie ruszam w razie co z miejsca