Witam
ja ostatnio trafiłam do szpitala w środe w nocy o 24 zauważyłam że plamie i szybko pojechałam do szpiala - aztrzymali mnie na patalogi ciąży ale nic nie podawali raz tylko zastzryk domięśniowy a lekarz który mnie badał to przeprowadził badanie tk boleśnie że myślałam że zwariuje nigdy w życiu nikt tak ostro i boleśnie tego nie zrobił
Leżałam cały dzień i nic mi nie podawali ani nic nie robili nikt nic mi nie mówił , od momntu przyjazdu do szpitala plamienie ustało więc postanowiłam się wypisać na własne rządanie i iść do swojego gina prywatnie bo musiałam wiedzieć co się dzieje. Mój gin zbadał mnie i powiedział że wszystko w porządku a to chwilowe plamienie mogło być spowodowane czasem na przypadającą miesiączke, zrobił usg sprawdził łożysko i oczywiście jak czuje się maleństwo - wszystko git a dzidzia taka duża że chyba znowu zmieni się termin porodu :-D na kolejnym usg dokładnie sprawdzi wymiary i zobaczymy co z terminem.
W nocy gdy trafiłam do szpitala nasz Aresik zdechł przegrał walke z parowirozą :ico_placzek: i jak Niki przyjechała z mężem do szpitala to pytała mnie czy jak jestem chora to tez zdechne :ico_szoking: i jak Ares pójde do nieba :ico_placzek:
Iwcia 33, - dobrze że masz trzech mężczyzn zawsze dwoje zostaje z Toba :-)
Mery - biedactwa to wam się przyplątało zdrowiejcie szybciutko
mazia***, - może jutro już będziecie przestawini na nowy czas :-) :ico_oczko: zdradź tajemnice co to CCC :ico_noniewiem: ?
chloee, - ja dziś cały dzionek spędziłam na działeczce :-)


