uuuuuuuuu jakie tu tematy, roczek juz. Ja dopiero od jednej odpoczywam, a o drugije nie myśloę jeszcze. Chrzestni nie wiem czy przyjadą. Nie wiem, moze jakiś greill, lato w końcu będzie :-D Bardzo mi się podoba pomysł Ani :ico_brawa_01:
Kurcze próbowałam czytać posty, ale się nie dało dokładnie. Doczytałąm się ze Kamilka miała zebro złamane :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: Matko święta, mam nadzieję, ze juz jest dobrze.
O butelkach coś pisałyście. Ja uzywam tylko Aventu, ai na herbatkę mam z Disneya. Inne firmy u nas się nie sprawdziły.. Przeciekają to przez korek, to ze smoczka. Zrobiłam kiedyś małej sok jagodowy do butelki z Cannpola, a Karol nie wiedząc podał jej i poszeł (nie przytrzymał póki się napije), ja przychodzę, a wszystko dookoła w jagodach, niczego rzecz jasna doprać nie idzie.. Mała trochę się napije, a resztą trzęsie. Z butelkami Aventu nie miałąm takich przebojów i jak picie czy mleko zostaje w łózeczku przewrócone smoczkiem do dołu, to nic nie jest mokre.
Magda ja tez mam ten sam problem. K. to nawet mojej mamie się skarzył :ico_noniewiem: No kiedy ja tyle nie potzrebuję... W mózgu wszytsko siedzi, ta cała chęć i zapał do brykania, no alke co zrobisz kiedy w ciągu dnia są inne wazniejsze rzeczy.. Do wiecvzora na nic juz się nie ma ochoty, człowiek się cieszy, ze dziecko wykąpane, najedzone poszło spać...Mam nadzieję, ze to niedługo minie, bo my najczęściej kłócimy się o częstotliwość...
No to obiecane foteczki
w drodze do kościoła. Malutka była zaspana, bo msza była o 9 rano :ico_noniewiem:
w kościele w pełnej krasie
najwazniejszy rytuał
reszta siuę wgrywa, to narazie wysyłam te