U mnie co do mleczka to w dzbanku mam przegotowaną zawszę i jak juz trzy godziny dochodzą od karmienia to gotuję drugą i mieszam je ze sobą do odpowiedniej temp (kranówka oczywiście). A i ostatnio wpadłam na pomysł nocny, wlewam już donrą temperaturowo wodę do termosu i w nocy wystarczy tylko wsypać mleczko i zalać, znacznie mniej roboty i mały się nie wybudza tak.
Oj ja to niewiem co bym zrobiła jak bo mi Arturo spadł, brr
Dziadek dzisiaj zabrał na rękach wnuczka na spacer, ale za 5 minut wrócił po wózek bo usęło się dzieczku, i tak był na spacerku. Noc nie rewelacja ale chociaż rano teściowa wzieła małego i pospałam jescze dwie godzinki.
Wczoraj jadł Jadbłuszko starte na tarce, śmiesznie się przy tym krzywił

I rano pił sobie herbatkę hehe
[ Dodano: 2008-04-02, 15:26 ]
no i jak ja przyszłam to się wszystkie rozeszły :ico_noniewiem: