13 kwie 2009, 15:22
No mam skrrocona. Troche sie zmartwilam, jak bylam u gina przed ostatnio, bo oskarzal mnie, ze szaleje, i kazal lezec i nic nie robic. Ostatnio z kolei powiedzial, ze szyjka jest bez zmian, czyli nie skrocila sie bardziej, i ze nie jest " tragicznie" (tak doslownie powiedzial), wiec wywnioskowalam, ze jest dobrze :-D
Dziewczyny a ja prawei w ogole nie pojadlam w te swieta. Nie mm na nic ochoty i dziubie jak ptaszek :ico_haha_02: