no niby inni maja gorzej ale ja juz nie patrze na innych mysle o komforcie mojej rodziny.
Tak, ja tak samo na to spogladam, wiadomo kazdy chce ulepszyc swoje zycie, a nie patrzyc na innych.
Dziewczyny, ja to juz myslalam wczoraj wieczorem, ze rodze, czulam sie tragicznie. Czulam skurcze az od zoladka do dolu brzucha. Do tego strasznie mnie bolaly plecy. Myslalam, ze wczoraj juz nie wytrzymam i tylko myslalam, ze jestem zmeczona ostatnio ta ciaza. I chce juz urodzic. Ranki sa nawet ok, ale wieczorem to juz sie czuje zle. Zreszta ja jestem niska osoba i moj brzuch wychodzi bardzo na wierzch i jest duzy (niektore dziewczyny, przewaznie wysokie nosza dzieci biodrowo). No i doslownie ta cala macica i dziecko naciska mi na pluca i zoladek, zle mi sie je i czesto mi sie zle oddycha. Dobrze, ze moja siostra przyjedzie w przyszlym tygodniu mi pomoc posprzatac i przygotowac rzeczy dla dziecka bo nie mam wogole na to energii. Aaaa....i zapomnialam wam napisac, ze w piatek skonczylam juz prace i dobrze bo juz teraz to nie bylabym w stanie pracowac.
No i w koncu musze ta torbe przygotowac, bo jeszcze nic nie mam.