30 kwie 2009, 12:47
to zeście sie rozpisały... ja juz po badaniach, glukoza fuj... dobre bo słodkie ale ten chemiczny smak az piekło mnie w język, ble... wypiłam duszkiem bo byłam głodna jak mops, pić mi sie chciało okropnie to wypiłam w sekundę
wyniki bedą do odebrania u mojej ginki :ico_oczko:
w laboratorium dostałam cała siatke prezentów: gazetkę Dziecko, sudocrem mały, lovelkę 160g, maszynkę Wilkinson dla przyszłego taty, chusteczki bezzapachowe i zel Johnsons baby, magnes na lodówke z numerem na porodówkę, ulotki informacyjne i ksiazeczkę o ciaży "kiedy rodzi sie miłosć" :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
następnym razem mają być oliwki i butelki Avent :ico_oczko: hehe chyba bede częściej badać krew :ico_oczko:
jestem wściekła jak osa, bez kija nie podchodź, Przemek dostanie dziś porzadny łomot jak tylko wróci, nie załatwił sobie urlopu na poniedziałek i wtorek :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
dzwoniłam do jego kierownika i go zje*ałam jak psa... :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
w tamtym roku też nie mogliśmy jechac na majówke ani na wakacje bo Przemek musiał isc do pracy 2 maja :ico_szoking: ale tym razem to przegiecie, powiedziałam kierownikowi ze załatwie Przemkowi L4 na te dwa dni i zeby sobie poszukał kogoś na zastępstwo za Przemka bo go nie bedzie ani w poniedziałek ani we wtorek a jak mu nie pasi to Przemek sie zwolni z tej dziury :ico_zly: :ico_zly:
a w grudniu to dostał 3 tygodnie przymusowego urlopu tzw postojowe :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: bo firmie tak pasowało :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: