01 maja 2009, 21:08
Katka ,no widzisz ja się spotkałam z całkiem inną opinią i nie tylko mojego gina ,ale gdy leżałam w szpitalu i myślałam że po tygodniu wyjdę do domu a okazało się że nie i zaczełam ryczeć i się wkurzac,B przyjechał i poszedł do ordynatora a potem mnie zawołali i ordynator wytłumaczył mi w czym tkwi rzecz,niewiele pamiętam bo byłam taka zła że musze leżeć ale słowa które mi utkwły w pamięci i są jak mantra teraz też właśnie to:gdy Pani urodzi to nie będzie istaniał świat poza dzieckiem.i tak jest.nie zdawałam sobie sprawy że miłość do Hani jest taka nieopisalna,to jak ją kochałam jak była w brzuchu to jest milion razy mniej niź teraz,nie wiedziałam że można kogoś tak kochać.Miałam dosyć leżenia,był upał bo lezałam od początku sierpnia do 3/4 września,tyłek mnie bolał,ale co tam dało się i ciesze się że dałam radę.I to zadne poswięcenie.dla Hani zrobię dołownie wszystko
co do dziewczyn które przenoszą ciąże to nie zgodze się że większośc po odstawieniu przenosi,wszytsko zalezy od skurczy,od szyjki i od organizmu.są dziewczyny które jak odstawią w dzień to w nocy rodzą,a są takie które muszą mieć wywoływany poród.
Ja poszłam na oksytocynę na życzenie 4.10,na 5.10 miałam termin.ale skurcze tak mnie męczyły po odstawieniu że nie wiedziałm czy to juz czy nie.po oksy ucichło i dopiero wieczorem a raczej w nocy się rozchulało i Nusia wyszła o 3:30 :-D :-D w nocy.to że boli bardziej po oksytocynie to tez chyba jakiś mit,ja jak mi się zaczeły skurcze w sierpniu to bolało jak diabli a te przy porodzie wcale nie były większe.oki mykam,B zrobił pizze :-D :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2009-05-02, 09:06 ]
hej stawiam za skończony 29tc :ico_tort: jeszcze 8 i mogę rodzić :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
miłego dnia