01 maja 2009, 21:25
ewusia75, To widze, ze ciezki bedziesz miala czerwiec. Najwazniejsze to nie stresowac sie, bo to znacznie moze przyspieszyc porod. Ja osobiscie nie znosze przeprowadzek i chcialabym miec kat juz taki na stale,a tak to wieczna tulaczka.
Jestem troche zmeczona, bo bylam na zakupach, pozniej gotowalam i juz wstawilam placka z rabarbarem. Ciekawa jestem czy mi wyjdzie. Teraz czekac mnie bedzie papierkowa robota. To jest na mojej glowie zalatwianie mieszkania. Dzisiaj jak dzwonilam to oczywiscie odmowili pomocy, wiec bede musiala sie z nimi pouzerac troche i w zadnym wypadku nie telefonicznie. W Anglii jak sie czlowiek nie nachodzi z tysiac razy to nie ma szans na jakakolwiek pomoc, wiec poswiece troche sil i energii. Jesli mam chociaz malutka szanse na mieszkanie to musze to wykorzystac. Staram sie zachowac dystans do wszystkiego. Nie chce zeby moje nerwy odbijaly sie na dziecku.
monis, wspolczuje, ze tak sie biedna meczysz. Mamy ten sam termin porodu, ale z tego co zauwazam to ze mna nie jest az tak zle. Za pranie sie nie bralam jeszcze. Musze jeszcze kupic specjalny proszek i plyn do plukania. Tych ciuszkow troche sie nazbieralo wiec i prasowania bedzie troche.
ramonka, bardzo ladna ta piosenka. Przypomnialo mi sie jak ja sie rozplakalam na wiesc,ze spodziewam sie dziecka. Bylam przerazona!