izuś_85, to super wypoczynek :ico_brawa_01:
Wy tu o warunkach piszecie, tak więc dla tych którzy nie wiedzą ;-) ja mieszkam na wsi, takiej prawdziwej wsi, ja pochodzę z miasta i przyszłam tu do męża. Warunki trochę lepsze niż u babci
Izuś ale mi się zdaża myć w misce a wodę ciepłą muszę na to mycie nie raz grzać. Zwierząt żadnych nie hodujemy, ostatnie kury poszły pod młotek tej wiosny, pole oddane jest w dzierżawę ale samo mieszkanie na wsi jest czasem uciążliwe, sklep jeździ obwoźny z 'suchym' jedzeniem, po wszelakie mięsa muszę jechać samochodem około 10km. Ale mleko i jaja świeże można kupić od sąsiadów :ico_oczko:
Jak przychodziłam do męża przed ślubem, znaczy przyjeżdżałam 60km autobusem to były u niego i kury i świnki i krowy, raz nawet byłam na żniwach i bardzo mi się podobała ta praca. Wogóle jak się chce jechać autobusem choćby po zakupy to trzeba przejść do przystanku 5km, dobrze więc że mamy samochód i ja prawo jazdy bo byłaby tragedia, zresztą była bo prawko mam od roku.
Tak więc znacie moją historię, chociaż kawałek ;-) mieszczuchy Wy jedne ;p
[ Dodano: 2009-05-04, 10:23 ]
mam tez termometr elektroniczny od babci kupiła w rosmanie za 10zł chyba
ja też mam elektryczny, mierzy całkiem całkiem temp, wiadomo nie tak szybko jak ten douszny ale dajemy radę
megi5566, no jaki koffany męzuś