05 maja 2009, 12:21
mikusia, nie,to nie tak.Tylko normalnie jak kobieta ma krew Rh- a facet Rh+ to maja niezgodnosc serologiczna. I jesli dziecko weznie krew ojca,to podczas poronienia albo porodu podaje sie matce surowice,zeby w nastepnej ciazy nie powstaly przeciwciala,ktore beda niszczyly zarodek z grupa krwi Rh+Mozna wowczas miec dzieci ile sie chce :-D .Niestety ja naprawdopodobniej poronilam kiedys,nic o tym nie wiedzac i dlatego jak bylam w ciazy z Andrzejkiem, to sie pojawily przeciwciala anty Rh+,dzieki Bogu bylo ich sladowa ilosc sladu i synek urodzil sie zdrowy.Niestety nie dostalam surowicy,ktora chronilaby nastepna ciaze,bo juz te przeciwciala mialam :ico_placzek: No i glupi lekarz powiedzial mi,ze nie mam miec juz wiecej dzieci z mezem :ico_puknij: ,bo juz tak dobrze sie nie skonczy - oczywiscie dostalam Baby Blue od tego,bo to bylo dwa dni po porodzie :ico_zly:
No i poszlam do lekarza w przychodni za jakis czas i tez odradzal.Potem sie przeprowadzilismy i zaczelam szukac ginka,ktory powie mi cos innego i znalazlam :-D Powiedzial,ze mam 50%,bo jesli dziecko weznie moja krew,to wogole nie ma o czym mowic - bedzie super,a jesli bedzie znowu mialo krew meza,to medycyna jest tak zaawansowana,ze mozna dzialac juz w brzusiu :ico_brawa_01:
No i zaryzykowalismy.Wszystko w rekach Boga,mam nadzieje,ze teraz dzidzius weznie moja krew dla rownowagi :-D
No ale wisi nade mna ten strach,ze moze byc inaczej i dlatego sie boje troszke.Ide do ginekologa w czwartek i wysle mnie na badanie krwi i okaze sie,czy te miana przeciwcial rosna czy nie :ico_olaboga:
[ Dodano: 2009-05-05, 16:01 ]
kurde mam za swoje :ico_olaboga: Narzekalam,ze mi nic nie jest i za kare jest mi niedobrze - mam mega mdlosci,ble :ico_noniewiem: