07 maja 2009, 07:49
betka, dziękuje!! Myślałam, że nie wiele się zmieni, ale jednak ten papierek sporo zmienia oczywiście pozytywnie :-))
Bałaganem to się zupełnie nie przejmuj, u nas też czasami wygląda jak po przejściu huraganu, chociaż o dziwio wczoraj miałam całkiem przyzwoicie posprzątane i dzisiaj też wygląda w miare, tylko pogoda się nam spaprała i musze pranie suszyć w domu, ale co tam..
Pamiętam, że Jasiek na początku też pluł jedzeniem, ale z czasem się nauczył, po za tym nie wszystko mu pasuje tzn ma swoje smaki (już!!) nie lubi niczego z indykiem w ogóle ważywa mu nie bardzo pasują, woli owoce i deserki, najbardziej lubi kromke chleba, któą może się upaprać do woli, chrupke, albo biszkopcika, bo wtedy jest największa zabawa, bo wszystko jest ujedzone włącznie ze stopami..
U nas noc taka sobie wstawałam po 12 bo smok wyleciał przed 4 na mleko i teraz Młody wylądował u nas w łóżku i tak się z P rozłożyli, że ja prawie spadałam, więc się podnioslam, przynajmniej mam okazje z Wami poklikać, bo później to P okupujw kompa więc nie mam szans żeby się dopchać..
Wiolka, chcemy tak szybko 2 dziecko (właściwie to różnicaa będzie od 2 do 3 lat)bo i ja chcę jeszcze wrócić do pracy kiedyś :-)) I doszłam do wniosku, że lepiej się przemęczyć kilka lat i później mieć względny spokój i móc pracować niż odchować jedno pójść do pracy i za chwile znów przerwa.a nie chcę też robić za dużej przerwy, bo później jest tródniej i dzieciaki czasami się nie potrafią dogadać i zgrać, a ja bym chciała, zeby byli przyjaciółmi :-))
A co do plastrów to po sobie moge powiedzieć, że są skuteczne i nie miałabym mic przeciwko, gdyby nie cena, jednak jest powalająca 56 zł za opakowanie czyli 1 miesiąc, przeraza mnie to, bo przy tabletkach za 3 opakowania na 3 miesiącato mniej więcej 30 zł więc róźnica kolosalna..
Miłego dzionka lasencje, mam nadzieje, że uda mi się jeszcze dzisiaj zajrzeć:-))