hej dziewczynki!
jak samopoczucie?
piszecie o tej znieczulicy to i mi sie przypomnialo, jak w przeddzien porodu pojechalam do marketu na zakupy i stanelam w kasie priorytetowej tj dla ciezarnych i inwalidow :ico_oczko:
za mna stanela babka plaska jak decha a kasjerka sie jej spytala czy ma grupe inwalidzka bo to kasa uprzywilejowana, na to tamta ze nie ma ale ze jest w ciazy :ico_szoking:
wiec kasjerka powiedziala ze brzucha nie widac wcale i aby sie przeniosla do innej kasy albo dala zaswiadczenie lekarskie... "ciezarna" nie odpuscila wiec zaczely sie klocic!
kasjerka tak sie wkurzyla ze zaczela rzucac moimi zakupami :ico_szoking:( swoja droga dobrze ze nie zlapala za jakis sloik :ico_oczko:) ... krzyczala i plakala :ico_olaboga: az przyszla ochrona, kasjerke zabrali do psychologa, dali w zastepstwo na kase jakiegos goscia co nie umial jej obsluzyc :ico_olaboga: tamta w ciazy oczywiscie musiala zmienic kase a ja... stalam tam dobre pol godziny :ico_zly:
myslalam ze z nerwow urodze :ico_oczko:
milego dnia majoweczki Wam zycze! :ico_haha_01:


