11 maja 2009, 21:33
Oj ciężki był poprzedni tydzień :ico_olaboga: Na szczęście się skończył :ico_brawa_01: W sobotę pojechali goście a mój mąż określił to jako przejście burzy :-D I muszę pochwalić męża :ico_brawa_01: bo jak wróciłam z pracy (pracowałam w sobotę) to po gościach nie było śladu, tzn wszystko było posprzątane, odkurzone, pozmywane, a nawet mokre ręczniki wywieszone. Jaś był bardzo zadowolony, bo kilka dni mógł spędzić ze swoją ukochaną kuzynką a i Adaś nawet "dogadywał" się z Milcią :-D A na koniec dostałam radę od teściowej, żebym więcej gadała do Adasia to zacznie w końcu mówić :ico_puknij: no tak bo przecież nikt się do niego nie odzywa :ico_puknij:
Adaś też już się buntuje i zawsze chce na odwrót :ico_olaboga: to prawda, nie będzie łatwo, ale nie można się złamać, bo potem będzie większy problem. Jak na początku maluch zobaczy kto rządzi to po jakimś czasie odpuści.
Ja jeszcze jutro do pracy a potem z Jaśkiem do szpitala. I nadal nie ma niani. Dziś zawiozłam chłopców do cioci, która mieszka 15km od nas i jest po drodze do pracy, ale ja mam na 6 do pracy i musiałam ich zrywać przed 5 :ico_olaboga: Ale to tylko dwa dni, potem będziemy kombinować ze zmianami. Byle do wakacji....
kilolek nie mam zielonego pojęcia na jakiej zasadzie obliczyli tobie chorobowe :ico_noniewiem: Ja niedawno czytałam o tym, że do obliczenia chorobowego, macierzyńskiego, itp nie wliczało się dodatków np premii, a przecież od tym sum też są odprowadzane składki, i ci którzy uważają że są pokrzywdzeni mogą złożyć podanie o ponowne przeliczenie i można dostać zwrot. Ja sprawdzałam swoje paski. Okazało się, że dostałam więcej na macierzyńskim, niż bym pracowała :ico_noniewiem: O co tu chodzi???