14 maja 2009, 14:49
U nas jedzenie to prawdziwa rewelacja. Mały wciąga wszystko jak leci, podejrzewam że gdyby go nakarmić schaboszczakiem to też by jadł:-)) ale serio mam nadzieje, że nikomu to nie przyjdzie do głowy w najbliższym czasie..
My dzisiaj z Jasiem załatwialiśmy sprawy urzędowe, byłam złożyć wniosek o wymiane dowodu i za miesiąc powinien być.
Po za tym to całymi dniami na dworze, Wiolaka ja też jestem sama z jasiem, tzn jest jeszcze P do września, ale teraz jak już jest ładnie to na podwórku masa roboty i praktycznie cały dzień coś grzebie, albo kosi trawe, albo kręci śróbki w garażu, a Jasiek to zależy jaki ma dzień jak oki to nawet pozwoli posprzatać, a jak jest marudny to niestety ale mamy jeden wielki syf..
Teraz zostawiłam go u nas na łóżku i zerkam co kombinuje, zdążył już ściągnąć skarpety, opluć pościel, pogadać z puchatkiem na ścianie.. zaraz musze go zwinąć i ałożyć jakieś spodnie na tyłek, bo w samym bodziaku leży:-))
Zapomniałam się Wam pochwalić.. Moja siostra, która mieszkała z nami w koncu wyniosła się do rodziów, więc mamy upragniony 3 pokój, puki co mało używany musze się nauczyć, że jest do naszej dyspozycji, a w przyszłości zrobimy tam albo naszą sypialnie, albo pokój dla dzieci. śmiejemy się z P że gdybyśmy wiedzieli, że tak będzie to wzielibyśmy slub jakieś 4 lata temu:-))
Młody właśnie się rozgadał.. leci ammma mama uuuuuuuu baaaaaaa i tak w kółko:-))