Witam Czerwcowki wieczorowa pora!
Ja dzisiaj pierwszy raz odczuwam ruchy Oliwierka tak bardzo nisko i sprawia mi to ogromna radosc :-) Wczoraj pochodzilam sobie troche po schodach i pozniej mialam bole brzucha i synek wyraznie sie obnizyl, wiec dzisiaj chyba kolejna runda. Jakos na spacery poza domem nie mam ochoty. Jak maz ma wolne to wtedy z nim zawsze gdzies wychodze. Samej juz mi sie znudzilo. Masazu krocza nie robie. Wogole boje sie ruszac to miejsce od kiedy polozna powiedziala, ze juz glowke wyczuwa, wiec schody pozostaja :ico_oczko:
A Wy nie myslicie co robic zeby przyspieszyc porod? Czy tylko ja glupieje pod tym wzgledem?



