14 maja 2009, 13:49
Witam :ico_haha_02:
Maziu oj zebys wiedziala ze wiem jak to jest,duzo w tym prawdy co napisalas,bo faktycznie przez kilka miesiecy jak nie ma mojego faceta to wszystko mam poukladane,zaplanowane,jak posprzatam to nikt mi nie nabalagani,wszystko stoi tak jak ma byc,no i nie musze codziennie glowkowac co na obiad,bo dla mnie i Oli wystarczy jakas zupka,no ale dla faceta sama zupka to za malo i musze robic drugie danie jakies konkretne. Jak Tomek wraca to czasem potrafi mnie zdenerwowac tym ze kubek po kawie zostawil na stole :ico_zly: to sa takie bzdury ale jak sie mieszka kilka miesiecy samej to sie ma swoje przyzwyczajenia itd.No ale i tak sto razy wole jak jest w domu,ale nie ukrywam ze bywaja i gorsze dni kiedy mnie wkurza i mysle sobie"niech on juz wyjedzie"na szczescie szybko mi przechodzi :-D
U nas dzis kolejny upalny dzionek,mala wlasnie sie polozyla po obiadku i odpoczywa :ico_haha_02:
Wiecie co im blizej pon.tym bardziej sie martwie ze nie przyjma Oli do przedszkola.Czytalam ostatnio na wp.ze tam gdzie wywiesili listy bardzo duzo dzieci sie nie dostalo,no i nawet juz w prywatnych brakuje miejsc :ico_olaboga:
Zaluje ze nie sklamalam w podaniu,moglam napisac ze pracuje to mala by miala wieksze szanse na dostanie sie.
[ Dodano: 2009-05-15, 12:08 ]
Czesc dziewczyny co tu takie pustki?Gdzie sie wszystkie podziewacie?