to wyglada tak jak gryzie cos to jest ok pieknie cacy a po chwili wpada w taki szal ze tylko raczki ratuja i to nie zawsze na rekach jest spokoj ale przez 10 minut potem starram sie ja odlozyc i w ryk..... klade ja zabawiam gadam pieszcze caluje spokoj na 10 minut potem ryk.... no wiec wkoncu sie wkurzylam i powiedzialam ze jej nie wezme na rece niech polezy przy mnie i poplacze to i sie dziecko zaszlo a ja dostalam bure od matki.. zxe jesli ma tendencje ona do zachodzenia to mam nosic bez gadania ja caly czas.... no i tak od rana... staram sie ją klasc ... biore na minute uspokajam i odkladam i znowu awantura... :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga:a smarowałaś żelem? wkładałaś do buzi zimne gryzaki z wodą??

