witam po uhhhhhhhhhhhhh niewiem keidy tu bylam :(
mialam przeprowadzke teraz troche robimy przy domu bo blisko macius zalatany wiec nie ma mkeidy tu wchodzic a teraz meiszkamy u tesciow w domu wiec mam duuuuzo miejsca jest fajnie bo wszedzie trawka piaskownica takze nie musze sie pindrolic zeby macius sobie wyszedl na dworek :)
troche zmeczona jestem bo sie jeszcze nie ogarnelam
domek juz prawie prawie ostatnio byli u nas projektanci i zmierzyli wsyztsko wiec za jakis miesiac bedziemy wybierac podlogi sciany kuchnie lazienki itakie tam i kolo wrzesnia moze sie wprowadzimy :)
nie ma mczasu Was czytac ale mysle o Was
przesylam gorace buziaki mimo tez brzydkiej deszczowej pogody chociaz u nas dzis slonko :)
My zostajemy przy jednym dziecku, chyba że faktycznie los zadecyduje inaczej, ale biorę tabletki i myślę o spirali... chociaż i tak nie ma nigdy 100% zabezpieczenia :-)
Jeżeli nam się odmieni za kilka lat... to będę za stara... więc zostaje adopcja. Powiem wam szczerze że jest mi to bliskie sercu, mój mąż też mnie popiera w tej kwestii.
Czas pokarze.