no i wlasnie o to chodzi, bo to juz jakis komfort psychiczny ze jest ktos kto sie toba interesuje :ico_noniewiem:ale jak sobie oplacisz polozna to ona bedzie caly czas przy Tobie,a nie w pokoju pielegniarek na kawie

też prawda,bo faktycznie położna przychodziła sprawdzać rozwarcie,a potem zostawałam sama :ico_sorki: ale jak by był przy mnie A to nie potrzebowałabym opłaconej położnej,bo miałabym wsparcie męża :ico_noniewiem: ale mąż miał wtedy ważne egzaminy przydatne do pracy więc musiałam być sama :ico_sorki:ale jak sobie oplacisz polozna to ona bedzie caly czas przy Tobie,a nie w pokoju pielegniarek na kawie
wlasnie ja tez tak myslalam az do dzis :ico_oczko:ale jak by był przy mnie A to nie potrzebowałabym opłaconej położnej,bo miałabym wsparcie męża


Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot], Semrush [Bot] i 1 gość