wiesz, u nas w rodzinie(z mojej strony) wszystkie dzieci, poza jednym, miały ponad 4kg... jedn ważył bodajże 3800-3900, ale siostra rodziła go w wieku lat 16tu, więc to i tak duży berbeć był... Tylko ja troszkę przeholowałam :ico_haha_01: Przed ciążą z pierwszym snusiem ważyłam niewiele ponad 50 kg, ale z córcią i Kacperkiem to już lekko wielgaśna byłam :ico_haha_01: Tylko nic to ma do tego, bo narządy wewnętrzne wciąż takie same były :ico_haha_01: Wysoka też nie jetem, bo to tylko 168 w kapeluszu :ico_haha_01:ale u ciebie to wszystkie dzieciaczki bardzo duze sie rodziły :ico_szoking: a z tego co widze to ty drobna jestes z postury
ale porody to loteria... Moja mamcia o głowę niższa ode mnie, a trzy ponad czterokilogramowe kluski wypluwała z siebie jak pestki z czereśni... :ico_oczko:



