23 cze 2009, 23:48
Jestem i ja nocną porą :ico_sorki:
Zaległości odrobiłam, mam wolne :ico_sorki:
Wypad na imprezę poniżej przeciętnej... Do siostry wpadł jeszcze starszy siostrzeniec ze swoją :ico_ciezarowka: (mendą społeczną), więc dałam w piętę i wyszłam... Jak zaczęła mi swój brzuch prawie między oczy wciskać, myślałam, że jej giry na uszy zawinę... :ico_zly: Ale że jestem w miarę wychowana, nie ruszyła g*wna i tylko wyszłam :ico_sorki:
Kati, tych od remontu opitol! Co oni sobie myślą??? Tak sobie bez krempacji odcinać Ciebie od nas??? :ico_nienie: :ico_nienie: :ico_nienie:
Ramonka, dwupaczku... :ico_sorki: Jeszcze troszkę... :ico_sorki:
Bigotka... Nie znam Twojego faceta, ale czy Twoja ucieczka na wieś będzie jakimś rozwiązaniem...? :ico_noniewiem:
To nie załatwi problemu... Zeby nie wiem co, stanowicie rodzinę... Muszisz z nim porozmawiać na temat tego, jak teraz wszystko odbierasz, jakie masz oczekiwania... nie musi piać ochać i achać nad brzuszkiem, ale ma się razem z Tobą ciążą cieszyć i przede wszystkim przyjąć do wiadomości fakt, że to Wasze dziecko, nie jego rodziny... Jego rodzina(tak samo Twoja) będzie tylko w niewielkiej części uczestniczyć w życiu tego dziecka... To Wy będziecie rodzicami, Wy będziecie je wychowywać... No i absolutnie Waszą sprawą jest to, jak dacie na imię dziecku... :ico_sorki:
Amelka - śliczne imię... :ico_sorki: To wy będziecie z nią 24h na dobę... To Wy będziecie się do niej zwracać setki razy na dzień wołając po imieniu... A nie - jak cała reszta - raz na jakiś czas...
No i jeszcze płeć dziecka... Do cholery... Czy to Twoja wina, że rozwija się córeczka, a nie synek...? To niczyja wina... Na to wpływu zewnętrznego nie macie żadnego... Ważne, żeby dzieciątko urodziło się zdrowe i że będzie kochane... A jak się komuś nie podoba, to niech spada na drzewo banany prostować... :ico_puknij:
Jeszcze musze dać synusiowi kompa... Nie wiem, ile mu zejdzie, bo jakiś film wgrywa, ale wrócę :ico_sorki: Dam mu pół godzinki max... :ico_sorki: