:-D
Ostatnio mówię do męża... Wiesz zjadłabym coś dobrego na obiad ale coś takiego przy czym nie musiałbym się narobić... a on mi na to że jak coś dobrego to jest pracochłonne. Ok zgadza się, tyle że ja chciałam mu zasugerować żeby on się zajął obiadem :ico_smiechbig: Później mu powiedziałam o co mi chodziło :ico_oczko: i w efekcie picca była na obiad... niestety zamówiona z pizzerii :ico_haha_01:

