25 cze 2009, 03:36
myszka_f, rozumiem Cie, bo sama mialam problemy z karmieniem piersia. Musialam wrocic z Oliwierkiem do szpitala, bo mial zoltaczke. Lekarz kazal mi dokarmiac mlekiem modyfikowanym. Przeszlam wtedy zalamanie i nie dawalam mu piersi. Jakos mi wogole nie wychodzilo karmienie. Polozne mi bardzo pomogly. Co chwile to inna przychodzila i ze mna rozmawiala. Kazda pokazywala inny sposob jak malego przystawiac i teraz czesciej je z piersi niz z butelki. Wiem,ze nie jest latwo. Ja na poczatku odciagalam, a pozniej jak mialam wystarczajaco sil to przystawialam do piersi. Najwazniejsze zebys byla zrelaksowana i sie nie przejmowala czy bedzie ssal czy nie.
Jesli jednak ani nie odciagasz ani go nie przystawiasz do piersi to nie jest Twoja wina, wiec nie powinnas miec wyrzutow sumienia.
ramonka, a jak Twoje samopoczucie?