Melduję się ponownie...a tak się cieszyłam że fajny dzień mam...
Odebrałam auto od mechanika a one całe mokre w środku od strony pasażera z przodu i z tyłu... tylko że podłoga. Więc otwarte okna w czasie ulewy odpadają, bo by i siedzenia były mokre. Wycierałam ale nie wiele to pomogło :ico_zly: sprzedać w cholerę...
Od godziny wiszę na telefonie, i oczywiście nikt nie odbiera... klienci zalegają z płatnościami :ico_zly: :ico_zly:
Ufff od razu lepiej się zrobiło... jak się wygadałam
Hmmm. tu ciężko cokolwiek napisać, bo Michał mieszka w mojej miejscowości 600 km od Gdyni, więc nawet nie ma jak się zobaczyć. Pewnie byłby zazdrosny jakbym od czasu do czasu się z nim zobaczyła bez zapoznania ich (bo jeszcze się nie znają). Co prawda M bardzo chciałby poznać G, no ale w obecnej chwili nie ma na to szans.
To podobnie jak u mnie, ja na jednym końcu Polski on an drugim, a poznaliśmy się przez internet. On był u nas chyba z 4 razy, my też mamy oczywiście do niego zaproszenie ale jakoś jeszcze nie mieliśmy okazji :-)
Jak robisz ten peeleng??
Moczę nogi w wodzie z jakąś solą i dużą ilością mydła. Później ścieram naskórek taką specjalną "tarką" do stóp. Później znowu chwilkę moczę i lekko przetarte stopy zaczynam pocierać takim papierowym hmm jakbym pilniczkiem :-D Trę na wszystkie możliwe strony, a tam gdzie czuję jakieś twardsze miejsce to mocniej. Ale bez przesady :-D Później myję i na na suche stopki wmasowuję dużą ilość kremu