29 lip 2009, 15:59
Też się nad tym zastanawiam, tyle, że my mamy jeszcze trochę czasu, ale chyba się zdecydujemy. Wszystko zależy od dziecka. Moja Oliwka jak była malutka to na nic innego nie chorowała, tylko wiecznie te rotawirusy łapała. A to nic ciekawego, bo wysoka gorączka, problem z jej zbiciem, do tego wymioty i biegunki. No i dużo dzieciaczków się odwadnia i trafia do szpitala. Chociaż moja pediatra mnie zapewniała, że mała się nie odwodni, bo jest karmiona piersią. I rzeczywiście aż tak źle nie było. Ale nerwów przy tym i tak jest wystarczająco dużo. Ja chyba zaszczepię drugie dziecko.