wczoraj byłam na tej wizycie z badaniami genet. ;-)
usg trwało 2,5 godziny! :ico_szoking: a to wszystko przez ruchliwego Wojtka :ico_noniewiem:
lekarz powiedział że straszny z niego urwis.. nie mógł nic zbadać bo dziecko latało i wierciło się strasznie, a usg którym mi jeździć po brzuchu go wręcz zachwycało i cały czas w to walił rękami ;-)
a więc wszystko jest w porządku! mały jest zdrowiutki i waży 304gram :-)
nie ma żadnych chorób genetycznych.. rośnie równiutko i pięknie :-D
ma zgrabną pupe i umięśnione uda :ico_haha_01:
ciąża zaczęła się rozwijać rewelacyjnie i lekarz pozwolił mi się "bardzo powoli uruchomić" :-D
zmniejszył też dawke leków, a za 2 tyg mam je przestać całkiem brać :ico_szoking:
ale zwiększył dawke magnezu (to na te skurcze).. powiedział że będziemy teraz patrzeć co się będzie działo i jak coś to przejdziemy na leki typowo na skurcze, a nie podtrzymanie ciąży bo podtrzymywać już nie ma co :-D bo łożysko się przykleiło i wszystko się świetnie rozwinęło :-D
bardzo mi ulżyło po tej wizycie :-)
ale takiej wizyty jeszcze nie miałam... leżałam przodem do tyłu, bokiem, z nogami do góry... różne tam się cuda działy :ico_szoking: a to wszystko po to żeby "unieruchomić" choć na chwile małego bo tak był ruchliwy i nic się nie dało pomierzyć ;-)
I STAWIAM SOCZEK ZA ROZPOCZĘCIE 21 TYGODNIA CIĄŻY!! 

POŁOWA ZA MNĄ!!! 


[/b]
rany tak się ciesze że dotrwałam szczęśliwie do tej połowy :-D