mariquita, nie maliny a liscie z malin. i nie przyspieszaja porodu a lagodza bol :ico_haha_01:
Ja sie zajadalam malinami i nie urodzilam, wiec sprawdzone, ze maliny nie maja takich wlasciwosci :-D
A swoja droga to ten bol przy przytulankach jest naprawde okropny :ico_olaboga:
A brzuch tez mam jak pilka, najgorzej mam na dole twardy do granic mozliwosci, gdyby nie to, ze nogi mlodego mam nad pepkiem, to pomyslalabym, ze sie caly tam wcisnal :-D
hmmm... zawsze mozesz lezec :-P
Nie no zartuje, a wczoraj zauwazylam, ze chodze jak kaczka i oczywiscie teraz moj sie ze mnie caly czas nabija i wola za mna" chodz moja kaczuszko". Niech sie wypcha :-P
ja tak patrzę z nadzieją, czy brzuch mi sie obniża, czy lepiej oddychać, czy wylazło spod żeber....ale nic nie widzę :-/
tylko, że tak sobie myślę, skoro mam mały brzuch, a mała nie jest mała...tylko długa togdzie ona się podzieje...dalej siedzi pod żebrami i wierci g;)
mariquita, mi sie obnizyl troszeczke, bo z kolei Mlody nie jest maly a ja mam od poczatku bardzo napiety brzuch, wiec niewyobrazam sobie jak moze sie obnizyc :ico_puknij:
Ja poznaje po tym, ze zgagi nie mam od dwoch dni i jak leze na plecach to mlody nie uciska mi pluc :-D i tylko taka roznica, bo w wygladzie tylko moj, tesciowa i moja Mama widza, ze brzuch sie troche obnizyl :ico_noniewiem:
megi ja to prawde mówiąc przez całą ciążę miałam bardzo mało objawów ciażowych...a teraz też i porodowych nie widać :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
żadnej zgagi, niczego :-D z czego się bardzo cieszę....bo prędzej zdecyduję się na drugie...jakby co :-D tylko niech to pierwsze juz wyjdzie :ico_sorki: :ico_oczko: