24 sie 2009, 19:21
hehe :D dzięki.
Ja w sumie prawie się nie odzywałam, poszlam tam do niej do domu bo juz moj M tam byl, bo jego wujek z ciotka byli, i potem gdzies na jakąś wioske pojechalismy.
A tak to siedzialam na dole ze szwagierka
No ale wkocu się przyznala do bledu, ciekawe na jak dlugo :D no ale.. czas pokaze, ja wiem tyle ze juz drugi raz sie tak nie dam