a ja wrocilam z pracy, i zaraz dzwonie do lekarza, ide z ta moim grzybkiem jeszcze raz, skonmczylam natybiotyk a jak swedzialo tak swedzi, moj biedny maz poszedl w odstawke :ico_wstydzioch:
z amelka to sa numery, pierwsza noc bez smoczka ok, padla bez problemow ale nie miala wtedy drzemki i byla tak zmeczona ze zasypiala na siedzaco, ja poszlam na nocke wiec moj maz mi zdal relacje, wszystko ok, tylko rano wstala o 8:00 :ico_szoking: akurat jak ja sie szykowalam odsypiac nocke. Ale potem drzemka awantura, wiec ja wzielam z lozeczka i mowie nie bedzie wogole drzemki jak ma wyc, pogoda byla wczoraj piekna, napompowalismy jej basenik, maz nalal wody, ubralam ja w kostiumik,potem zrobilismy sobie grilla i kolo 16 amelka asi lulu i asi lulu, czyt. chodz spac :-D wiec ja zabralam, wyla niemilosiernie, jak ktos slyszalz ulicy to jakbysmy ja ze skory obdzierali, ale ja mialam robote na ogrodku wiec wyszlam i za jakas chwile wracam do domu a tam cisza :ico_brawa_01: maz poszedl na gore a mala spi :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: wprawdzie pospala tylko 1,5 godziny a zawsze drzemie 3 na drzemce i teraz sie budzi z placzem bo bez smoczka ale zawsze cos, teraz sprawdzilam wiedze ze smoczki na dole wiec pewnie znowu zasnela bo byla umeczona wczorajszym dniem :ico_brawa_01: poki co cisza :-D
ja czekam az otworza przychodnie,wezme amelke i pojedziemy, poza tym u nas ostatnio cieznko z kaska, dzis wreszcie jakies pieniadze przyszly wiec trzeba zrobic jakies zakupy, doslownie wszystkie zapasy poszly, mleko, cukier, olej, trzeba sie dzis wybrac :-D poza tym moja fryzjerka dzis przychodzi do mnie na kawe i chyba sie podetne, znaczy zetne na krotko i kolorek jakis, potem wam wkleje foty, a u lekarza zazycze sobie test ciazowy :ico_oczko:
yvone przykro mi czytac ze ta wam ciezko z mezem, ja sie nie wypowiadam bo nie bylam z nikim dluzej niz 4 lata, z mezem jestem jakies 3, wiec ja sie nie wypowiadam ale trzymam kciuki ze sie dogadacie i bedzie oki, moze to tylko kolejny kryzys, trzymaj sie cieplo :ico_brawa_01:
a z tymi chlopami i kolezankami to tak jest, oni sa czasem slepi jak nie wiem co, oczywiscie my widzimy ale oni jeszcze bronia, ja tez to przerabialam nie raz, jakies usmieszki, smski i wogole, naszczescie moj maz woli przyznac mi racje i zrobic w miare to co ja chce zebym mu nie trula, jesli chodzi o kolezanki, i mysle ze ma dystans ale musialam ja miec na to wplyw :-)
[ Dodano: 2009-08-24, 08:49 ]
wisienko ja bym tobie podeslala fotke ale moze z urodzinek, wiec prosze poczekaj na nas do konca tygodnia i prosze podaj adres jeszcze raz, apropo nowego watku








