
Oj tak, wiem, wiem. Rozpieszczją mnie tu w domku :ico_ciezarowka: same przyjemności :-DKuruj sie Uleczka kuruuuj i odpoczywaj jak najwiecej! Zero stresu, same przyjemnosci
racja, bo kto nas nie wesprze tak dobrze (prócz blizkich) jak inna ciężarówka :ico_ciezarowka:musimy się tu wspierać i wszystkie wytrzymać jeszcze conajmniej 2 miesiące!!
Cała się trzęsłam i bałam, że to już poród :ico_olaboga: albo poronienie :ico_placzek: ale całe szczęście nie miałam skórczy ani żadnych bóli, tylko twrdnienie brzucha, po za tym trzymałam cały czas ręce na brzuchu i liczyłam ruchy maluszka. Wszystko działo się tak szybko, że nie wiem kiedy zleciały te trzy bite godziny na izbie przyjęć. Formalności były najgorsze :ico_sorki: ale chwilę potem byłam już na sali. Było mi bardzo truno tej pierwszej nocy, bo potrzebowałam wsparcia G, owszem przyjechał z mamą, ale nie pozwolili mi chodzić a oni nie mogli do mnie wejść... więc tylko mnie pocałował i poszedł. Mały był bardzo przerażony więc nie spałam całą noc, bo próbowałam się uspokoić i jego zarazem.pewnie nie malo stresu sie najadlas
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość