27 sie 2009, 10:23
Dobry :-D
Dopiero teraz, bo byla u mnie kuzynka a potem tesciowa i plotkowalysmy :ico_sorki:
Wstalam wyjatkowo o 6.00 ale pojechalam na badania. Specjalnie polozylam sie po 1.00 w nocy, zeby nie budzic sie o 3.00 czy 4.00
Skurcze mam od rana ale nie mam czasu sprawdzac co ile sa, bo pewnie to znow falszywy alarm.
Za to boli mnie strasznie podbrzusze. A czasami taki skurcz mnie lapie, ze sie łamie w pol od kregoslupa. modle sie, zeby to nie zaczynaly sie bole krzyzowe :ico_sorki: :ico_sorki:
Teraz sprzatam i zaraz ide spac :-D
Izus ja to mam dopiero stracha, nie chce miec prowokacji :ico_sorki: :ico_sorki:
W ogole to sie nakrecila, ze skoro skurcze mnie nie moga zlapac, te regularne, to nie dadza mi znieczulenia, bo beda sie bac, ze akcja porodowa zanknie. A co ja wtedy zrobie??? Umreeeeeee :ico_placzek: