28 sie 2009, 10:21
Jeszcze nie pojechalam. Spakowana, czekam na mojego, ktory wyzywa mnie od "panikar", bo on siobie mysli, ze porod to taki pikus. A ja umieram ze strachu. Nie mam juz ani jednego skurcza! Nic mnie nie boli... Boje sie, ze dzisiaj mnie tylko zatrzymaja :ico_zly:
A mnie sie insulina konczy... :ico_olaboga:
Zwariuje.
jade Dziewczyny, bede pisala do Olala albo Reni
Buziole :-D
Olala, śliczne fotki :ico_brawa_01: