Rok po urodzeniu dziecka zmienił się partner, to i sytuacja w łóżku uległa zmianie...teraz praktycznie codziennie, no chyba że coś nam wypadnie :ico_oczko:
a to zależy od nastroju i humoru :ico_oczko: generalnie można powiedzieć, że jest tydzień gdy nic się nie dzieje a jest tydzień, że np co drugi dzień. różnie to bywa.w tygodniu przeważnie albo ja albo mąż jesteśmy zbyt zmęczeni i odbijamy sobie w weekendy :ico_oczko:
U nas jak już możemy to szał ciał czyli wrócilismy do normy sprzed ciązy i uprawiamy seks codziennie.Bo w ciazy to nie zawsze moje samopoczucie pozwalało na igraszki.
my cały weekend spędzamy w łózku :-D :-D
bo mój maż pracuje na delegacji i wraca do domu tylko na weekendy, wiec odbijamy sobie cały tydzień w dwa dni :-D :-D :-D
ale ja jestem
was się spytałam,a sama nic nie powiedziałam :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch:
u mnie po porodzie było ciężko bo nie miałam ochoty prawie do roku :ico_szoking: ale potem to wracało do normy i było co drugi dzień nawet :-D :-D
teraz znowu zaczęliśmy starania o drugie maleństwo,ale coś ostatnio z ochotą się zgrać nie możemy :ico_sorki: :ico_sorki: jak mój chce wieczorem to mi się chce rano :ico_olaboga:
no właśnie :ico_sorki: :ico_sorki: tylko,że rano zanim ja wstanę to mojego przeważnie już w łóżku nie ma :ico_placzek: już wychodzi coś robić albo do pracy :ico_sorki:
My po porodzie dość szybko zaczeliśmy sie kochać i wydaje mi sie że teraz jest nawet lepiej, albo inaczej. ja tez wole rano, bo wieczorem padam z nóg, ale czasami wykorzystuje meza po nocnym karmieniu maluszka :ico_wstydzioch: