Marta- no ja też się uśmiałam jak przeczytałąm twój opis, ale dzieci chyba tak mają. Tosia dzisiaj oglądała Angeline Balerine na Jim Jam i jak one tam grały w piłke to ona krzyczy Tosia też, rzuc Tosi piłkę i musiałam dopiero tłumaczyć, że nie da rady :)
Zapisujemy się z Tosią na zajęcia do Dworku Białoprądnickiego , może byście się zapisały z nelką, zobacz sobie
www.kreatywka.pl grupa brzdące (2-3latka), pierwsze zajęcia są za darmo, każde następne 24 zł/60min. My się zapisałyśmy na piątki na 17.00. Mam nadzieje, że będzie fajnie.
ANita- no to rewelacja, że twojemu się podoba nowa praca, w końcu będziecie razem, a nie ciągle w rozjazdach:)
Co do te ciąży, to cieżko mi porównywać, bo w tamtej, ani nie pracowałam ani nie miałam małego dziecka w domu. Niby czuje się dobrze, ale jestem wiecznie zmęczona. Młody kopie strasznie, zwłaszcza w nocy wiec średnio się wysypiam. Ale mam mniejszy apetyt, popatrzyłam sobie na starą karte ciaży i już się zrównałam wagą mimo, że ostatnio startowałam z 56kg a teraz z 60kg, wiec w sumie na plus. Nietsety waże już 68 :( i znów szykuje się dietka po porodzie. Mam też wrażenie,że w porównaniu z Tosią mam bardziej szpiczasty brzuch do przodu a nie taki rozlany ale to może tylko moje odczucie. No i z Tosią to miałam ciągle ochote na seks, a teraz to raczej średnio z tym i głupio mi, że zaniedbuje męża ;(
Oczywiście nic się dziś prawie nie pouczyłam, nie licząc małej czastki med ratunkowej, nie wiem po co się zapisałam na ten wrześniowy egzamin, bo z taką nauką to nie mam szans poprawić swojego wyniku. Marta jak ty sobie radzisz? Tosia dzisiaj nic nie spała popłudniu, a jak padła wieczorem o 20 to mnie się już nic nie chciało więc sobie twilight jeszcze raz oglądnełam w ramach rekompensaty. No i mój M się zlitował i zrobił mi masaż karku i pleców podczas filmu, a że się zagapił wyszło tego z 30min więc jestem zrelaksowana.